Czy można zamontować lokalizator GPS w samochodzie żony lub męża, jeśli auto należy do majątku wspólnego? Sąd Najwyższy nie pozostawił wątpliwości – potajemne śledzenie trasy jazdy, a tym samym miejsca pobytu drugiej osoby za pomocą zewnętrznego lokalizatora satelitarnego, stanowi przestępstwo z art. 267 § 3 Kodeksu karnego. Poniżej omawiamy stan faktyczny sprawy, zarzuty kasacji oraz argumentację Sądu Najwyższego, która ma duże znaczenie w sprawach karnych i rodzinnych, zwłaszcza w okresie kryzysu małżeńskiego.
Specjalistyczną pomoc w tym zakresie oferuje Kancelaria Glass-Brudziński Adwokaci i Radcy Prawni w Warszawie, a Twoją sprawę może poprowadzić adwokat Joanna Skoczylas, posiadająca 14-letnie doświadczenie w sprawach z zakresu prawa rodzinnego i karnego.
Spis treści:
- Co Sąd Najwyższy mówi o lokalizatorze GPS zamontowanym w pojeździe?
- Problemy prawne – zarzuty kasacji
- Stanowisko Sądu Najwyższego
- Podsumowanie i profesjonalne wsparcie prawne
- Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Co Sąd Najwyższy mówi o zewnętrznym lokalizatorze satelitarnym zamontowanym w pojeździe?
Bezprawne zainstalowanie w cudzym pojeździe urządzenia służącego do pozyskiwania informacji o trasie jazdy i tym samym o miejscu przebywania danej osoby jest niedozwolone i stanowi czyn zabroniony, o którym mowa w art. 267 § 3 Kodeksu karnego (sygn. akt: III K 342/25).
Sprawa dotyczyła tego, że skazany założył w samochodzie użytkowanym przez żonę zewnętrzny lokalizator satelitarny w celu uzyskania informacji o miejscu jej aktualnego pobytu, które takie informacje odnotowywało. Sąd Rejonowy w Strzyżowie wyrokiem z dnia 27 października 2023 roku (sygn. akt: II K 55/23) stwierdził, że wina i kwalifikacja prawna czynu nie budzą wątpliwości, a co za tym idzie wymierzył skazanemu karę 3 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd Okręgowy w Rzeszowie na skutek apelacji obrońcy skazanego wyrokiem z dnia 26 lutego 2025 roku (sygn. akt: III KK 7/24) utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.
Problemy prawne – zarzuty kasacji
Kasację od wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 26 lutego 2025 roku wniósł obrońca skazanego, w której to zarzucił:
- rażące i mające istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenie prawa procesowego, a mianowicie art. 41 § 1 Kodeksu postępowania karnego, polegające na tym, że sprawa została rozpoznana przez sędziego, który podlegał wyłączeniu na zasadzie ww. przepisu, bowiem już na pierwszej rozprawie wyraził swój pogląd o sprawie i wyroku, dając swoimi słowami i idącymi za tym decyzjami procesowymi uzasadnione wątpliwości co do bezstronności, albowiem wprost stwierdził, że oskarżony będzie wnosił apelację, uchylał pytania obrońcy oskarżonego zmierzające do ustalenia, czy lokalizację pokrzywdzonej, miejsca jej pobytów, trasy przejazdu itp. pokrzywdzona chciała ukryć przed oskarżonym, zachować w tajemnicy, a także co do tego, czy pojazd stanowi składnik małżeńskiej wspólności ustawowej;
- rażące i mające istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenie prawa materialnego, mianowicie art. 267 § 3 Kodeksu karnego, polegające na przyjęciu, iż oskarżony wypełnił swoim zachowaniem znamiona występku stypizowanego w tym przepisie, będące wynikiem nieprawidłowego poglądu co do interpretacji znamion przestępstwa z art. 267 § 3 k.k., skutkującego przyjęciem, że oskarżony posłużył się urządzeniem w postaci lokalizatora GPS w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, pomimo iż w opisie czynu przypisanego skazanemu nie wskazano, po pierwsze, jakie informacje ten uzyskał bądź chciał uzyskać za pomocą tego urządzenia, choć z góry założono, że nie był do ich uzyskania uprawniony, po drugie, błędnie przyjęto, iż niesprecyzowana informacja możliwa do uzyskania w ten sposób była informacją, do której skazany nie był uprawniony, po trzecie, nie ustalono, iż informacja potencjalnie możliwa do uzyskania przy użyciu lokalizatora GPS została pozyskana przez skazanego, bądź też ten miał możliwość jej pozyskania, po czwarte, błędnie przyjęto, że możliwość uzyskania za pomocą ww. urządzenia przez skazanego informacji o trasach przejazdu pojazdu, w którym lokalizator został zamontowany, który to pojazd bezspornie był majątkiem wspólnym stron, jest informacją, do której skazany nie jest uprawniony, po piąte, nawet w przypadku przyjęcia, że w ten sposób skazany pozyskał lub mógł pozyskać informację o trasach przejazdu swojej żony, to błędnie przyjęto, iż są to informacje, do uzyskania których skazany nie jest uprawniony, skoro sama żona zeznała, iż nie miała żadnych tajemnic przed mężem, co do zasady mąż ma prawo wiedzieć, gdzie przebywa żona i odwrotnie, winni się wzajemnie o tym informować, w końcu trasy przejazdu pojazdu widocznego dla każdego uczestnika ruchu drogowego uczęszczającego te same trasy co żona nie sposób uznać za informacje, do których skazany nie jest uprawniony, skoro nie są to w żaden sposób informacje poufne.
Stanowisko Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną. W opinii Sądu Najwyższego podniesione w kasacji zarzuty stanowią lustrzane odbicie części zarzutów podniesionych uprzednio we wniesionej od wyroku Sądu Rejonowego w Strzyżowie z dnia 27 października 2023 roku apelacji. W związku z czym de facto zostały wymierzone w poprawność procedowania i subsumcji dokonanej przez Sąd I instancji, nie zaś – jak wymaga przepis art. 519 Kodeksu postępowania karnego – orzekania Sądu odwoławczego.
Bezstronność sędziego (art. 41 § 1 Kodeksu postępowania karnego)
W odniesieniu do pierwszego zarzutu Sąd Najwyższy wskazał, że „idealna bezstronność” – rozumiana jako wyeliminowanie z procesu myślowego podmiotu podejmującego określoną decyzję procesową wszelkich elementów zewnętrznych, niezwiązanych ściśle z materią sprawy – w ogóle nie jest możliwa. Każdy sędzia jest jednostką o odmiennych doświadczeniach życiowych i cechach charakterologicznych, a system aksjologiczny każdego sędziego był kształtowany przez wiele lat przez wiele zróżnicowanych czynników. Wątpliwość co do bezstronności sędziego (art. 41 § 1 Kodeksu postępowania karnego) musi istnieć obiektywnie i poddawać się zewnętrznej weryfikacji oraz ocenie, a nie być tylko subiektywnym przekonaniem określonej osoby.
Ponadto wskazał, że do rozpoznania wniosku o wyłączenie sędziego ze względu na możliwość wystąpienia okoliczności tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie (art. 41 § 1 Kodeksu postępowania karnego), ustawodawca przewidział szczególny, incydentalny tryb postępowania określony w art. 42 § 4 Kodeksu postępowania karnego, polegający na tym, że o wyłączeniu orzeka sąd, przed którym toczy się postępowanie. W składzie orzekającym w kwestii wyłączenia nie może brać udziału sędzia, którego dotyczy wyłączenie. Taki też tryb w toku postępowania przed Sądem I instancji został w sprawie wdrożony i sąd procedujący w przedmiocie wyłączenia nie znalazł podstaw do wyłączenia sędziego wyznaczonego do rozpoznania sprawy.
Lokalizator GPS a art. 267 § 3 Kodeksu karnego
Z kolei w odniesieniu do drugiego zarzutu Sąd Najwyższy wskazał, że kluczową rolą zewnętrznego lokalizatora satelitarnego jest gromadzenie rejestrowanych informacji dotyczących położenia w sposób zagregowany i gotowość urządzenia do udostępnienia zebranych danych (także określających położenie w danej chwili) osobie dysponującej do niego dostępem w przewidzianej przez producenta formie (stacjonarnie bądź na odległość – jak w przypadku urządzenia w przedmiotowej sprawie, gdzie dostęp do zebranych przez urządzenie danych był możliwy poprzez sieć komórkową). Jest to zatem narzędzie, którego możliwości nie da się utożsamiać z chwilową, przemijającą możliwością zaobserwowania pojazdu na drodze przez postronnego obserwatora. Co istotne, lokalizator satelitarny umieszczony na pojeździe dostarcza informacji nie tylko o lokalizacji samego pojazdu (np. w przypadku jego kradzieży), ale pozwala na wysnucie oczywistych wniosków także co do lokalizacji jego użytkownika, przynajmniej dotąd, dopóki ten w objętym monitoringiem pojeździe pozostaje, np. przemieszczając się.
Sąd Najwyższy wskazał, że trudno dać wiarę twierdzeniom skazanego, że lokalizator zbierał w tym przypadku informacje „sam dla siebie”, tzn. bez możliwości ich udostępnienia właścicielowi. Nawet nie wnikając w szczegóły techniczne urządzenia, w ocenie Sądu Najwyższego trudno byłoby w ogóle zracjonalizować zakup przez skazanego takiego urządzenia i jego konsekwentne używanie poprzez umieszczenie kolejno w dwóch pojazdach. Sąd Najwyższy wskazał, że nie sposób pominąć całokształtu zdarzeń to poprzedzających, a mianowicie: (1) pokrzywdzona we wcześniej wykorzystywanym pojeździe znalazła już taki lokalizator, (2) pokrzywdzona znalazła ukryty w szafce kuchennej dyktafon, (3) skazany zamontował kamerę na zewnątrz budynku, na co pokrzywdzona nie wyrażała zgody.
Prawo do prywatności w małżeństwie
Na brak cechy bezprawności w ocenie Sądu Najwyższego nie wskazuje wreszcie wyrwane z kontekstu zdanie z zeznań pokrzywdzonej o braku tajemnic przed mężem. Nie wnikając, co pokrzywdzona rzeczywiście miała na myśli i jaki był zakres ufności wobec męża – skazanego, to bezspornie nie godziła się na permanentną, uporczywą inwigilację swojego położenia za pomocą wspomnianego urządzenia. O braku uprawnienia do zapoznania się z informacją decyduje wola dysponenta informacji, która została w odpowiedni sposób zamanifestowana – co w niniejszej sprawie bezspornie miało miejsce, nie tylko dlatego, że: (1) pokrzywdzona zawiadomiła kuratora skazanego o odnalezieniu urządzenia, (2) w obawie przed kontrolą ze strony męża posunęła się do zakupu, wraz z siostrą, samochodu, w którym zamierzała czuć się bezpiecznie, (3) złożyła wniosek o ściganie, warunkujący możliwość przeprowadzenia postępowania karnego o czyn z art. 267 § 3 Kodeksu karnego.
W ocenie Sądu Najwyższego współczesny model rodziny hołduje wzajemnemu partnerstwu stron, nie zaś ograniczaniu prawa do wolności (w szerokim tego słowa znaczeniu) jednego współmałżonka przez drugiego. O ile zgodzić się można ze stwierdzeniem, że mąż powinien wiedzieć, gdzie przebywa żona oraz odwrotnie i rzeczywiście winni się wzajemnie o tym informować, to uzależnione jest to od świadomego, wolnego od nacisków porozumienia obu stron relacji małżeńskiej, z obopólnym poszanowaniem chronionego konstytucyjnie i konwencyjnie prawa do prywatności. Tej zaś zakres, nawet w małżeństwie, zawsze wyznacza dysponent tego prawa – nie zaś drugi małżonek.
Potajemne śledzenie współmałżonka może mieć również znaczenie w sprawie o rozwód – przy ocenie zawinionych przyczyn rozkładu pożycia małżeńskiego.
Podsumowanie i profesjonalne wsparcie prawne
Chcesz zamontować w samochodzie zewnętrzny lokalizator satelitarny, a może złożono przeciwko Tobie wniosek o ściganie w związku z takim zachowaniem? Orzeczenie Sądu Najwyższego jasno pokazuje, że ani wspólność majątkowa, ani sam fakt pozostawania w związku małżeńskim nie uprawniają do potajemnego śledzenia drugiej osoby, a takie zachowanie rodzi odpowiedzialność z zakresu prawa karnego. W takich sprawach warto od początku skorzystać z pomocy doświadczonego adwokata w Warszawie.
Nazywam się Joanna Skoczylas i jestem adwokatem posiadającym 14-letnie doświadczenie w sprawach z zakresu prawa rodzinnego i karnego. Na co dzień reprezentuję klientów w Kancelarii Adwokackiej Glass-Brudziński Adwokaci i Radcy Prawni. Moja wieloletnia praktyka pozwala mi przeprowadzić Cię przez zawiłe przepisy prawne tak, aby ochronić Ciebie, Twoje poczucie godności, jak i Twój majątek.
Skontaktuj się ze mną bezpośrednio w Kancelarii Glass-Brudziński Adwokaci i Radcy Prawni – wspólnie przeanalizujemy Twoją sytuację prawną w zakresie zamontowania zewnętrznego lokalizatora satelitarnego, krok po kroku redukując Twój stres i zwiększając szanse na powodzenie. To Ty i Twoje poczucie bezpieczeństwa jesteście dla nas priorytetem. Nasz zespół to doświadczeni eksperci prawa rodzinnego i karnego, którzy z pełnym zaangażowaniem i otwartością pomagają klientom przejść przez zawiłe przepisy prawne.
Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się z nami już dziś za pośrednictwem formularza kontaktowego i umów się na spotkanie z adwokat Joanną Skoczylas.
Zapraszamy do kontaktu:
Kancelaria Adwokacka Glass-Brudziński i Wspólnicy
ul. Łucka 15 lok. 1001, 00-842 Warszawa
Strona internetowa: https://glassbrudzinski.pl
Skuteczność. Doświadczenie. Bezpieczeństwo Twoje i Twojej rodziny.
Kancelaria Adwokacka Glass-Brudziński | ul. Łucka 15 lok. 1001, 00-842 Warszawa (X piętro) | +48 22 244 58 18 | kancelaria@glassbrudzinski.pl
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Tak. Sąd Najwyższy uznał, że potajemne zainstalowanie w pojeździe użytkowanym przez inną osobę urządzenia rejestrującego trasę jazdy i miejsce jej przebywania wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 267 § 3 Kodeksu karnego – także wtedy, gdy sprawcą jest współmałżonek.
Przestępstwo z art. 267 § 3 Kodeksu karnego zagrożone jest grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. W sprawie omawianej przez Sąd Najwyższy skazanemu wymierzono karę 3 miesięcy pozbawienia wolności. Ponieważ jest to czyn zagrożony karą nieprzekraczającą 5 lat pozbawienia wolności, w niektórych przypadkach możliwe jest warunkowe umorzenie postępowania karnego.
Nie. O tym, czy ktoś jest uprawniony do uzyskania informacji o miejscu pobytu drugiej osoby, decyduje wola dysponenta tej informacji, a nie to, kto jest właścicielem pojazdu. Wspólność majątkowa małżonków nie uchyla prawa do prywatności.
Nie. Ściganie tego przestępstwa następuje na wniosek pokrzywdzonego. Bez złożenia takiego wniosku postępowanie karne nie może zostać przeprowadzone.
Nie niszcz urządzenia – sfotografuj miejsce jego montażu i zabezpiecz je jako dowód. Następnie zawiadom Policję lub prokuraturę i złóż wniosek o ściganie. Warto od razu skonsultować sprawę z adwokatem, zwłaszcza jeśli toczy się lub planujesz postępowanie rozwodowe.







