Rozwód to jeden z najbardziej obciążających psychicznie momentów w życiu. Kiedy opadają pierwsze emocje związane z rozstaniem, pojawia się paraliżujący lęk o przyszłość finansową. Największym punktem zapalnym bywa zazwyczaj wspólne mieszkanie i ciążący na nim wieloletni kredyt.
Wielu klientów trafia do Kancelarii Glass-Brudziński z poczuciem bezsilności, pytając: „Czy były partner może zmusić mnie do spłaty długu za dom, w którym już nie mieszkam?” lub „Czy zostanę na bruku z dziećmi i niespłaconym kredytem?”. Jako adwokaci z wieloletnim doświadczeniem w prawie rodzinnym doskonale rozumiemy ten niepokój. Bank nie bierze ślubu z Waszymi emocjami – dla niego liczy się umowa. Istnieją jednak skuteczne i bezpieczne narzędzia prawne, które pozwalają odzyskać spokój i niezależność.
Poniższy artykuł wyjaśnia, jak polskie prawo oraz praktyka bankowa podchodzą do problemu kredytu po rozwodzie.
Spis treści:
- Czy po rozwodzie nadal muszę spłacać kredyt hipoteczny?
- Do kogo należy zobowiązanie kredytowe po rozstaniu?
- Czy sąd przy podziale majątku może zwolnić jednego z małżonków z długu?
- Czy bank ma obowiązek przepisać kredyt na jednego z byłych małżonków?
- Profesjonalne wsparcie w kryzysie – Kancelaria Glass-Brudziński w Warszawie
- FAQ – 9 najczęstszych pytań o rozwód i wspólny kredyt
Czy po rozwodzie nadal muszę spłacać kredyt hipoteczny?
Dla banku rozwód jest okolicznością całkowicie neutralną. Wyrok sądu cywilnego rozwiązujący małżeństwo w żaden sposób nie wpływa na ważność umowy kredytowej. Jeśli wspólnie podpisaliście umowę, to rozwód nie zdejmuje z żadnego z Was obowiązku terminowego wpłacania rat. Nawet jeśli wyprowadzisz się z mieszkania i zostawisz klucze byłemu współmałżonkowi, w oczach banku nadal jesteś dłużnikiem. Zaniechanie spłaty przez jedną ze stron uderzy w historię kredytową obojga i otworzy bankowi drogę do egzekucji komorniczej z pensji lub innych składników majątku.
Do kogo należy zobowiązanie kredytowe po rozstaniu?
Kluczowym pojęciem jest tutaj solidarna odpowiedzialność dłużników. Oznacza to, że bank może żądać spłaty całości raty zarówno od męża, jak i od żony – w dowolnych proporcjach.
Dopóki w umowie kredytowej widnieją dwa nazwiska, stopień Waszego skonfliktowania nie interesuje wierzyciela. Jeśli jedno z Was odmówi płacenia, drugie musi pokryć całe zobowiązanie, aby uniknąć licytacji nieruchomości. Oczywiście małżonek, który sam spłacił ratę, ma prawo domagać się zwrotu połowy tej kwoty od drugiej strony (tzw. roszczenie regresowe), jednak wymaga to kolejnego procesu sądowego, co potęguje stres i generuje koszty.
Czy sąd przy podziale majątku może zwolnić jednego z małżonków z długu?
To jeden z najpowszechniejszych mitów, z jakimi spotykamy się w naszej praktyce adwokackiej. Klienci często wierzą, że sąd w postanowieniu o podziale majątku przyzna mieszkanie jednemu z nich i jednocześnie nakaże mu samodzielną spłatę kredytu, uwalniając drugiego.
Niestety, sądowe postanowienie o podziale majątku dotyczy wyłącznie aktywów, a nie pasywów (długów). Sąd może zdecydować, komu przypadnie prawo własności do nieruchomości, ale nie ma władzy nad umową zawartą z bankiem. Sądowe orzeczenie, że „mąż ma spłacać kredyt”, wiąże jedynie Was dwoje w relacjach wewnętrznych. Dla banku takie postanowienie nie jest wiążące. Jeśli mąż przestanie płacić, bank i tak upomni się o pieniądze u żony.
Czy bank ma obowiązek przepisać kredyt na jednego z byłych małżonków?
Krótka odpowiedź brzmi: nie, bank nie ma takiego obowiązku. Każda zmiana w umowie kredytowej (np. odłączenie jednego z dłużników) wymaga podpisania aneksu, na który zgodę muszą wyrazić wszystkie strony – w tym bank.
Bank zgodzi się na przejęcie długu przez jednego z byłych małżonków tylko pod jednym warunkiem: osoba, która zostaje przy kredycie, musi posiadać samodzielną zdolność kredytową do spłaty pozostałej kwoty. Dla instytucji finansowej rezygnacja z jednego dłużnika to zawsze zwiększenie ryzyka. Jeśli dochody osoby zatrzymującej nieruchomość okażą się zbyt niskie, bank odmówi podpisania aneksu. W takich sytuacjach rozwiązaniem bywa przystąpienie do długu nowej osoby (np. partnera, rodzica czy rodzeństwa).
Profesjonalne wsparcie w kryzysie – Kancelaria Glass-Brudziński w Warszawie
Przechodzenie przez rozwód połączony z podziałem majątku to potężny test odporności psychicznej. Lęk przed utratą płynności finansowej i dachu nad głową potrafi odebrać racjonalne myślenie. W tak trudnym momencie życia nie musisz działać po omacku. W Kancelarii Adwokackiej Glass-Brudziński w Warszawie (www.glassbrudzinski.pl) łączymy ekspercką wiedzę z zakresu prawa rodzinnego z głębokim zrozumieniem mechanizmów prawa cywilnego i bankowego. Wiemy, jak rozmawiać z bankami, jak konstruować bezpieczne ugody pozasądowe oraz jak reprezentować naszych Klientów przed sądami.
Naszym celem jest nie tylko wygranie sprawy, ale przede wszystkim zabezpieczenie Twojego jutra i zdjęcie z Twoich barków ciężaru formalności. Zaufaj specjalistom, którzy pomogą Ci zamknąć ten trudny etap z podniesioną głową i czystym kontem.
Skontaktuj się z nami już dziś
Skontaktuj się z nami i umów się na konsultację z adwokatem w Warszawie – przeanalizujemy Twoją umowę kredytową i zaproponujemy bezpieczne rozwiązanie.
Zapraszamy do kontaktu:
Kancelaria Adwokacka Glass-Brudziński i Wspólnicy | ul. Łucka 15 lok. 1001, 00-842 Warszawa | +48 22 244 58 18 | kancelaria@glassbrudzinski.pl | https://glassbrudzinski.pl
Skuteczność. Doświadczenie. Bezpieczeństwo Twoje i Twojej rodziny.
FAQ – 9 najczęstszych pytań o rozwód i wspólny kredyt
Sąd przy podziale majątku może zarządzić sprzedaż licytacyjną nieruchomości i podział uzyskanej kwoty, jednak jest to ekonomicznie nieopłacalne. Lepszym rozwiązaniem jest porozumienie i dobrowolna sprzedaż na rynku wtórnym za zgodą banku.
Musisz spłacać raty w całości, aby chronić swoją historię kredytową i nieruchomość przed komornikiem. Następnie możesz sądownie żądać od byłego partnera zwrotu jego połowy rat (regres).
Tak, to częsta praktyka w sprawach o podział majątku. Wymaga to jednak jednoczesnej zgody banku na wykreślenie Ciebie z umowy kredytowej (badanie zdolności kredytowej byłego partnera).
Koszt zależy od banku i waha się zazwyczaj od kilkuset do kilku tysięcy złotych (często jest to ułamek procenta pozostałej kwoty zadłużenia).
Nie. Sam fakt rozwodu nie jest podstawą do wypowiedzenia umowy, o ile raty są spłacane terminowo.
Tak. Z chwilą uprawomocnienia się wyroku rozwodowego Wasza wspólność majątkowa przekształca się we współwłasność w częściach ułamkowych (z reguły po 50%).
Nie. Orzeczenie o winie w rozwodzie ma znaczenie m.in. przy alimentach na byłego małżonka, ale nie wpływa na obowiązki wobec banku. Umowa kredytowa wiąże Was solidarnie bez względu na winę.
W przypadku upadłości konsumenckiej jednego z dłużników, bank skieruje żądanie spłaty całości pozostałego zadłużenia do drugiego z małżonków.
Tak, jest to jedno z najczystszych rozwiązań pod kątem finansowym. Środki ze sprzedaży pokrywają kredyt, a reszta pieniędzy jest dzielona między Was.







